• Wpisów: 46
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis: 129 dni temu, 19:08
  • Licznik odwiedzin: 902 / 707 dni
 
krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
F48448F0-9004-412B-A851-E76E9B0DB18B.jpeg

________________
pierwszy dzień lata.
jutro podsumowanie również pierwszego tygodnia diety z ograniczaniem kaloryczności, mojego autorstwa.
choć na początku doskwierał mi ból głowy i senność, na dzień dzisiejszy czuję się już dobrze i nawet nie mam napadów poczucia głodu, przez co spokojnie mogę nie myśleć o jedzeniu.
dziś wianki nad Wisłą- jak co roku, piwko, muzyka, znajomi... a ja mam limit do 450kcal?
jedno piwko- 200kcal
wynik- 1.mogę nic nie jeść, wypić dwa piwka i się nimi nawalić (choć zazwyczaj mam mocną głowę, to picie na pusty żołądek może się źle skończyć) i mieć spokojną głowę, że zmieściłam się w limicie;
2. mogę jebać dietę na jeden dzień, a potem wypłakiwać się w poduszkę, że dałam dupy;
3. mogę wypić jedno piwko, ze dwa redbulle sugarfree i mieć jeszcze zapas na przekąski, co za tym idzie- nie będzie się tak rzucać w oczy wśród znajomych...
brak słów.

trzymajcie kciuki, bym dała radę...
a Wy jak witacie lato?

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @LittlePlan: ja właśnie piję alkohol, ale głównie w wakacje, kiedy są imprezy plenerowe, ale to zazwyczaj symbolicznie wtedy, tj. jedno-dwa piwka lub lampka wina.
    na szczęście wyrobiła. sobie nawyk, by nawet przy alkoholu czy paleniu, pilnować się z jedzeniem. dziś jestem z siebie mimo wszystko dumna, ponieważ mimo przekroczenia limitu kcal nie jest on aż taki duży, jak mógłby być, :) poza tym, trzymała mnie myśl, że jutro ważenie.
     
  •  
     
    Jak się jest wstawionym, pijanym to często hamulce się zwalniają i wtedy popłyniesz z jedzeniem, jak nie ma się naprawdę dobrej kontroli :P
     
  •  
     
    Też wybieram się na wianki, ale ja np. nie będę pić alkoholu, to puste kalorie, mimo, że nie są jakieś kaloryczne, ale pamiętaj, po piwie się chce zawsze jeść :/ a ja to nawet jem jakbym zioło zapaliła, po prostu pije piwo i wciągam dwa razy więcej jedzenia. Picie na pusty żołądek to masakra, wypiłeś nawet pół piwa i się zrobisz, w szczególności, że wprowadziłaś niską liczbę kalorii do spożywania :)